Polscy politycy w mediach

Polscy politycy jeszcze pozostają daleko w tyle za politykami zagranicznymi, jeśli chodzi o marketing polityczny. Przykładem na to jest prezydent Barack Obama, który już dawno ma konto na Facebooku i Twitterze, nie wspominając o stronie internetowej. Tempo rozwoju Internetu jest niesamowite, nie zwalnia, ale ciągle przyspiesza. Wszystko przenosi się do Sieci – począwszy od handlu, poprzez edukację (internetowe kursy), skończywszy właśnie na polityce. Wprawdzie coraz więcej polskich polityków ma swoje strony internetowe i prowadzi blogi, to jednak wciąż największą machiną napędzającą wybory jest telewizja i ulotki. Kandydaci do władzy przed wyborami rozmawiają z Tomaszem Lisem i Kubą Wojewódzkim. Bezbłędnie prezentują się w spotach reklamowych, wygłaszając slogany wymyślone bynajmniej nie przez nich samych. Aby pokazać, jak bardzo są wyluzowani i zdystansowani, pojawiają się w piosenkach wyborczych. Uśmiechają się do obywateli z billboardów, ulotek, plakatów. Uczestniczą w debatach, może nawet odpowiadają na zaproszenia na dożynki. Jednak są w tym wszystkim nieco sztuczni, wykreowani na potrzeby promocji, wyretuszowani. W Internecie również można wypisywać steki bzdur, w które każdy uwierzy. Jednak ilość lajków pod zdjęciem Baracka Obamy przytulającego żonę, mówi sama za siebie…

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.