Księża na badania

Ruch Palikota wciąż zaskakuje. To chyba partia, która swoimi pomysłami budzi największe kontrowersje na scenie politycznej. Cóż, jeśli jej założyciel pije alkohol i pali skręty w miejscach publicznych. Najświeższym tematem poruszonym przez  Janusza Palikota i spółkę są księża. Sugerując, że podawanie komunii wiernym prosto z rąk do ust może być przyczyną zakażenia, posłowie Ruchu Palikota proponują, aby księża mieli konieczność posiadania aktualnych orzeczeń lekarskich, takich samych jak pracownicy branży gastronomicznej (książeczki sanepidowskie). Pomysłodawcami są sam Janusz Palikot, Roman Kotliński (który zrzucił sutannę) oraz Piotr Chmielowski. Czy gra rzeczywiście jest warta świeczki? Do tej pory nie odnotowano żadnych przypadków zakażeń, których przyczyną mogłaby być podana przez księdza komunia święta. Z drugiej strony, ciężko udowodnić, że potencjalne zakażenie miało miejsce w kościele. Problem został poruszony, ale może zamiast wprowadzania obowiązkowych badań dla księży, wystarczyłoby zmienić sposób podawania opłatka, i podawać go do ręki, a nie do ust? Tak jest w wielu cywilizowanych krajach, więc dlaczego nie wprowadzić tego w Polsce? I każda ze stron będzie zadowolona, a Ruch Palikota zdobędzie czas na wymyślanie kolejnych nie cierpiących zwłoki problemów natury społecznej.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.