1

2

3

4

5

 

Godny wzór do naśladowania

Ewa Kopacz jest zapewne jedną z bardziej rozpoznawalnych kobiecych twarzy w polskiej polityce. Była ministrem zdrowia w pierwszej kadencji rządu Donalda Tuska. Z roli tej wywiązywała się bardzo dobrze. Miała w niej chwile wzlotów i upadków. Mimo wszystko można uznać, że w tamtym czasie trafił się jej najgorszy fotel ministerialny. Tak naprawdę, jeżeli chodzi o służbę zdrowia w Polsce nie jest to łatwy temat do reform. Wszelkie zmiany wiążą się zazwyczaj z cięciami budżetowymi, na które nie chce decydować się tak naprawdę żaden rząd. Mimo wszystko lekarze, pielęgniarki i pozostali pracownicy służby zdrowia stanowią liczne grono wyborców. A wiadomo, że żaden polityk nie pragnie podcinać takiej gałęzi. Obecnie pani Ewa Kopacz pełni funkcję Marszałka Sejmu. Cieszy się ona dużym poparciem politycznym kolegów z ław sejmowych. Jest dobrym politykiem o wykształceniu medycznym. Jest posłanką od czterech kadencji sejmu. Rzeczowym politykiem, który nie boi się wypowiadać w żadnych tematach dotyczących spraw rządzących. Związana z klubem parlamentarnym Platformy Obywatelskiej. W historii kraju zapisze się z pewnością, jako pierwsza kobieta, która pełniła funkcję Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej. Jej osoba może być pierwowzorem dla każdej kobiety, która pragnie zaistnieć w świecie polityki.

Czyżby Korea pragnęła wojny?

Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna zdaje się nie poddawać w prezentacji swoich sił I potęgi przez światem. Zwłaszcza Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Nie pomogły sankcje nałożone przez Radę Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz namowy reszty świata w tym również Chin do tego, aby Korea wycofała się z próby nuklearnej. Jak się okazuje w ostatnim czasie udało im się wynieść w przestrzeń kosmiczną satelitę przypominającą pocisk balistyczny. Jednak większość obserwatorów i ludzi nauki uspokaja, że nie jest to realne zagrożenie. Satelita była lekka i udało się ja umieścić na orbicie, jednak pocisk wyposażony w głowicę będzie dużo cięższy i samo umieszczenie na orbicie nie wystarczy, jeżeli pragnie się go użyć w celach bojowych. Zatem zagrożenie ze strony Korei pod tym względem jest mało możliwe. Natomiast zupełnie inna sytuacja ma się z próbami nuklearnymi. Politycy światowi starają się wpłynąć na ten kraj i jego przywódcę. Jednak wszelkie możliwe próby polityczne kończą się niepowodzeniem. Nakładane sankcje są niewystarczające i Korea nadal pragnie zademonstrować swoją siłę i odwagę. Nie ugina się nawet pod prośbami Chin, które także są jak ona krajem komunistycznym. Eksperci z USA szacują, że zdetonowany ładunek nuklearny miał siłę od dwóch do sześciu kiloton i był jednym z większych.  

PiS pragnie skusić Jarosława Gowina

Jarosław Gowin jest jednym z bardziej znanych i cenionych polityków prawicowego skrzydła Platformy Obywatelskiej. Jest politykiem o konserwatywnych poglądach, czemu niejednokrotnie dawał już wyraz. Tak naprawdę potrafił on wystąpić przeciw zdaniu swojej partii i bronić interesów konstytucyjnych. Z pewnością było to przyczyną, dla której premier Donald Tusk go odwołał. Na chwilę obecną stara się go skusić liczne grono polityków Prawa i Sprawiedliwości i zachęcić do wstąpienia w szeregi ich klubu partyjnego. Twierdzą ponad to, że są partią otwartą na konserwatywnych polityków z Platformy Obywatelskiej, a takim z pewnością jest Jarosław Gowin. Ten jednak nie ma zamiaru rozstawać się ze swoim ugrupowaniem. Niektórzy uważają, że lepszym dla niego rozwiązaniem, jeżeli planowałby rozstanie z Platformą, byłaby budowa własnej partii politycznej. Jednak Jarosław Gowin nadal twierdzi, że ma zamiar być w swojej partii i nie chce z niej rezygnować, chyba, że jej członkowie zrezygnują z niego. W takim wypadku tak naprawdę nie wie jeszcze, co zrobi. Zatem można jasno określić, że obecnie polityk ten nie widzi siebie w żadnym innym ugrupowaniu politycznym i pragnie pozostać wiernym swojej macierzystej partii. Czas pokaże, czy znajdzie on miejsce w nowym rządzie w trakcie nowych wyborów do sejmu. A może na poważnie rozważy swoją kandydaturę na prezydenta miasta Krakowa.

Politycy a przedsiębiorcy

Obecnie prezes partii Polskie Stronnictwa Ludowego wezwał na spotkaniu w Warszawie swoich radnych do tego, aby organizowali spotkania na szczeblu samorządów z przedsiębiorcami. Jak twierdzi ważne jest to, aby móc stworzyć projekt ustawy odnośnie wsparcia przedsiębiorczości przez rząd. Wydaje się być to dobrym pomysłem. Na realizację tego zadania samorządy mają czas do lipca. Takie działania polityczne mogą przynieść szereg korzyści. Rozmowa z ludźmi, których sprawa ta w zupełności dotyka pozwoli poznać ich problemy, z jakimi się borykają prowadząc własną działalność. Może pozwoli to przygotować projekt ustawy, która w rzeczywistości wesprze przedsiębiorców i pozwoli stworzyć nowe miejsca pracy. Minister pracy i polityki społecznej mówi także o projekcie ustawy dotyczącym modernizacji Urzędów Pracy. Twierdzi, że wymagają one przekształceń. Pragnie je bardziej dofinansować w celu przyciągnięcia przedsiębiorców, którzy będą mogli znaleźć odpowiednich pracowników, których przeszkolą urzędy pozyskując środki z unii lub z państwa. Tak naprawdę problem polskiej przedsiębiorczości pojawia się w rozważaniach polityków od jakiegoś czasu. W rozwoju gospodarczym widzą możliwość zmniejszenia liczby bezrobotnych. Niestety większość właścicieli firm w działaniach rządu widzi tylko utrudnienia, które blokują ich rozwój.

Problemy demograficzne kraju

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wskazuje, że w Polsce rodzi się za mało dzieci. Przyczyn tego politycy upatrują głównie w braku poczucia bezpieczeństwa finansowego i zawodowego przez młodych ludzi. Polska polityka z pewnością nie wychodzi naprzeciw problemom demograficznym kraju. Młodzi ludzie nie widzą perspektyw na przyszłość, nie mają zapewnionego poczucia jakiejś stabilizacji zawodowej i finansowej. Ciągle narażeni są na stres, zmiany i poszukiwanie nowej pracy. W takich przypadkach trudno jest mówić o zakładaniu rodziny. Politycy wskazują, że rząd powinien skupić się na polityce socjalnej. Jednak nie jest to także rozwiązaniem. Demografia może być kosztowna, ale inwestycja w nią wcale nie powinna pochłaniać większych kosztów. Obywatele, jeżeli zapewnić im odpowiednie warunki mogliby sami zatroszczyć się o swoje dzieci. Z pewnością ułatwienie procedur z założeniem własnej firmy i obniżenie kosztów z jej prowadzeniem przyniosłoby większe korzyści. Budowa przedszkoli i żłobków, oraz obniżenie kosztów utrzymania dziecka w tej placówce także wpłynęłaby pozytywnie na decyzję o posiadaniu potomstwa. Polskim polityką przydałby się szerszy ogląd na sprawę związaną z problemami demograficznymi. Ciągle oni o nich mówią, a inni żartują, jak Biedroń, który widzi rozwiązanie w zniesieniu celibatu księży.

Polityka społeczna kraju

Jednym z szerszych zagadnień politycznych jest polityka społeczna kraju. W zakres je zainteresowań wchodzą zagadnienia gospodarcze, demograficzne, edukacyjne, kulturalne, ochrony zdrowia, mieszkaniowe, migracyjne, zatrudnienia, pomocy społecznej i socjalnej dla mieszkańców państwa, ochrony środowiska. Polityka społeczna realizuje wiele zadań. Politycy często tworzą programy wyborcze w oparciu o największe problemy społeczne, które dotykają mieszkańców wybranego kraju. Politycy przekonują do siebie wskazując możliwości ich rozwiązania. Jednak nie liczą się ze zdaniem wyborców, którzy głosując na nich liczą na zmiany. Polityka społeczna stanowi najważniejsze kryterium przy wyborze partii rządzącej. Jednak nie ma zbyt wiele reform, które rządy pragną przeprowadzić w rzeczywistości po wyborach. Do największych zainteresowań polityki społecznej należy zapewne kształtowanie odpowiedniej polityki prorodzinnej, zabezpieczenia socjalnego i likwidacja bezrobocia. Pojawia się wiele obietnic wyborczych, a nadal jest niski wskaźnik ich realizacji. Kryzys gospodarczy, który dotyka wszystkie kraje ciągnie za sobą konieczność licznych reform, w tym również społecznych. Młodzi ludzie borykają się z problemem bezrobocia, nie decydują się na zakładanie rodzin, a to ciągnie za sobą niski przyrost naturalny.

Reformy emerytalne kulą u nogi

Czasami wielu zadaje sobie pytanie, czy wprowadzane reformy przez rząd są skuteczne i mają na celu poprawienie sytuacji w kraju. Reforma emerytalna zakłada wydłużenie okresu pracy. Ludzie będą musieli pracować do 67 roku życia. Pracodawcy są zmuszeni zatrudniać osoby starsze i utrzymywać ich stanowiska pracy. Młodzi pozostają bez zatrudnienia i możności podjęcia pracy w zakładach, gdzie nadal pracują osoby, które mogłyby przejść na emeryturę. Wszystko to ma na celu zmniejszyć wydatki emerytalne. Jednak, jeżeli młodzi nie będą pracować, to jak mają wpływać pieniądze do budżetu. Może reforma emerytalna wcale nie przyniesie korzyści a wręcz przeciwnie. Rząd pragnie reformy ubezpieczeń emerytalnych i pozyskać środki finansowe z funduszy na emerytury, czyli OFE. Jednak wielu na to się nie zgadza. Twierdzą, że jest to zatykanie dziury środkami zgromadzonymi przez obywateli. Ponad to coraz mniej młodych ludzi przystępuje do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Jak twierdzą obserwatorzy wynika to z tego, że często są zmuszeni pracować na tak zwanych umowach śmieciowych. Dlatego politycy powinni dokładnie przemyśleć reformę systemu emerytalnego. Może stworzyć go od nowa, zamiast ratować ten, który istnieje i pochłania coraz więcej kosztów. Reformy rządowe z pewnością nie przynoszą mu zwolenników.

Wyroki śmierci na zbrodniarzach wojennych

W Bangladeszu nadal trwają procesy dotyczące zbrodni wojennych, które miały miejsce w 1971 roku podczas wojny o niepodległość. Obecnie sąd skazał na karę śmierci jednego z czołowych polityków Muhammada Kamaruzzamana. Dopuścił się on podczas wojny o niepodległość licznych aktów przemocy wobec ludności, gwałtów oraz masowych zbrodni ludobójstwa. Jest on członkiem  fundamentalistów islamskich Dżamaat-i-Islami. Jest on już kolejnym skazanym na karę śmierci przedstawicielem tej partii politycznej. Większość ludzi twierdzi, że wynika to z faktu, iż prezydent Bangladeszu pragnie osłabić szeregi partii opozycyjnej przed wyborami. Organizacje występujące w obronie praw człowieka sądzą, że rozprawy przed trybunałem są prowadzone na zasadzie łamania praw człowieka. Wielu świadków twierdzi, że byli zastraszani. Po ostatnim skazaniu na karę śmierci polityka Dżamaat-i-Islami doszło do rozruchów na ulicach w trakcie, których śmierć poniosło około 40 osób. Wszystko dotyczy okresu wojny o niepodległość, kiedy to Bangladesz postanowił uwolnić się spod wpływu Pakistanu. Pomogły mu w tym Indie. Niestety wojna to pochłonęła nawet miliony ofiar. Od tamtego czasu sytuacja polityczna w Bangladeszu nie jest łatwa. Miały miejsce już dwa zamachy na życie prezydenta oraz zamachy stanu. Tak naprawdę powyższa partia sprzeciwiała się odseparowaniu od Pakistanu.

Zmiany w ordynacji wyborczej

Ruch Palikota pragnie zmian w Konstytucji rzeczpospolitej Polskiej, jak również ordynacji wyborczej. Pragną, aby ilość posłów w sejmie zależała od frekwencji w trakcie wyborów. Ich liczba miałaby się kształtować od sześćdziesięciu do ponad czterystu w przypadku stu procentowej frekwencji. Zatem politycy musieliby zacząć walczyć o wyborcę, a nie tylko o to by dyskredytować przeciwników politycznych w mediach. Niestety pomysł ten nie przypadł do gustu żadnemu politykowi. Zmiana ordynacji wyborczej wiąże się ze zmianą konstytucji. Sejm rozpatruje wiele możliwości. Wprowadzenie ordynacji większościowej, co z kolei nie bardzo podoba się premierowi, jak również politykom Prawa i Sprawiedliwości. Zniesienie Senatu, zmniejszenie liczby posłów. Tak naprawdę nie są to zbyt duże zmiany. Jeżeli nie zostanie wprowadzona zmiana ordynacji wyborczej na większościową, to nadal wszelkie pomysły nowych rządów będą blokowane prze ich przeciwników. Żaden rząd nie będzie mógł mówić, że rządzi w pełni swoich możliwości. Zatem ludzie będą nadal zmuszeni przyglądać się nudnej polityce bez większych zmian w państwie. A przecież ciągle się mówi, że politycy powinni zreformować służbę zdrowia, sądy, emerytury i renty, gospodarkę. Choć ta ostatnia miewa się dobrze, gdy rząd o niej zapomina. Zatem pojawił się kolejny projekt partii Ruchu Palikota, który nie cieszy się większym poparciem politycznym.

Zmiany w rządzie

Po tym, jak Marek Biernacki zastąpił Jarosława Gowina w pełnieniu funkcji ministra sprawiedliwości, zwolniło się po nim miejsce na fotelu szefa komisji spraw wewnętrznych oraz komisji do spraw służb specjalnych. Do tej pierwszej powołano z Platformy Obywatelskiej Marka Wójcika, który był wtedy wiceszefem. Twierdzi on, że za czasów jego poprzednika komisja ta bardzo dobrze funkcjonowała i nie zamierza wprowadzać żadnych zmian. Nadal pragnie rozpatrywać z równym zaangażowaniem wnioski zgłaszane przez koalicję, ale także pozostałych członków parlamentu. Twierdzi także, że teraz będzie musiał się w dużym stopniu przyjrzeć raportom dotyczącym szkolenia w służbach mundurowych. Jak wyszło z przeprowadzonych kontroli są one na bardzo niskim poziomie. Jeżeli chodzi o szefostwo drugiej komisji Marka Biernackiego zastąpi tutaj Paweł Olszewski. Prawdopodobnie będzie on także kontynuował pracę swojego poprzednika. Natomiast przed Markiem Biernackim stoją wyzwania rozpoczęte przez Jarosława Gowina. Minister będzie musiał zająć się projektem dotyczącym reform w pracy komorników sądowych oraz walczyć o utrzymanie restrukturyzacji sądów w małych miejscowościach, którą zapoczątkował poprzedni minister. Przekształcił on mniejsze w sądy w ośrodki zamiejscowe większych placówek, co wywołało oburzenie wielu sędziów.