Archive for Lipiec, 2013

Polscy politycy w mediach

Polscy politycy jeszcze pozostają daleko w tyle za politykami zagranicznymi, jeśli chodzi o marketing polityczny. Przykładem na to jest prezydent Barack Obama, który już dawno ma konto na Facebooku i Twitterze, nie wspominając o stronie internetowej. Tempo rozwoju Internetu jest niesamowite, nie zwalnia, ale ciągle przyspiesza. Wszystko przenosi się do Sieci – począwszy od handlu, poprzez edukację (internetowe kursy), skończywszy właśnie na polityce. Wprawdzie coraz więcej polskich polityków ma swoje strony internetowe i prowadzi blogi, to jednak wciąż największą machiną napędzającą wybory jest telewizja i ulotki. Kandydaci do władzy przed wyborami rozmawiają z Tomaszem Lisem i Kubą Wojewódzkim. Bezbłędnie prezentują się w spotach reklamowych, wygłaszając slogany wymyślone bynajmniej nie przez nich samych. Aby pokazać, jak bardzo są wyluzowani i zdystansowani, pojawiają się w piosenkach wyborczych. Uśmiechają się do obywateli z billboardów, ulotek, plakatów. Uczestniczą w debatach, może nawet odpowiadają na zaproszenia na dożynki. Jednak są w tym wszystkim nieco sztuczni, wykreowani na potrzeby promocji, wyretuszowani. W Internecie również można wypisywać steki bzdur, w które każdy uwierzy. Jednak ilość lajków pod zdjęciem Baracka Obamy przytulającego żonę, mówi sama za siebie…

Marketing w polityce

Kim byłby polityk bez mediów, bez reklamy, bez marketingu, bez pomocy szeregu osób pracujących nad jego wizerunkiem? Owszem, wrodzona charyzma ma znaczenie, jednak czy to możliwe, że wszystkie osoby żywo gestykulujące rękami i modelujące głos wyniosły to z domu rodzinnego, i już w podstawówce rządzili swoimi kolegami z ławki? Niektórym rzeczywiście przychodzi to ot tak po prostu. Wszystkimi innymi natomiast zajmują się osoby związane z marketingiem politycznym. Marketing polityczny to nic innego niż wykorzystanie odpowiednich technik społecznych w celu stworzenie odpowiedniego wizerunku kandydata, wypromowania go, znalezienia jak największej ilości głosów poparcia, wyróżnienia spośród innych kandydatów. I to wszystko jak najmniejszym kosztem. Siłą rzeczy marketing polityczny nasila się podczas wyborów – jesteśmy wtedy zewsząd otaczani wygłaszanymi obietnicami polityków. Elementami marketingu są opracowanie strategii wyborczej, stworzenie wizerunku telewizyjnego polityka lub partii, polityczny public relations oraz działania zapewniające dobre miejsce w sondażach. Fakt, że partie polityczne korzystają z pomocy agencji specjalizujących się w marketingu politycznym to już nie tajemnica. Pomocy udzielają między innymi coach speakerzy, technicy reklamy, specjaliści w dziedzinie pr.

Wdzięczny za europejską solidarność

Aleksandr Milinkiewicz (ur. 1947) – białoruski matematyk i fizyk, lider białoruskiej opozycji w wyborach prezydenckich na Białorusi w 2006 roku, lider Ruchu Społecznego O Wolność. Ma polskie korzenie, jest członkiem honorowym Związku Polaków na Białorusi. W karierze naukowej odbywał staże między innymi we Francji i w Polsce, gdzie zajmował się na przykład problemami samorządu lokalnego oraz prawami człowieka. W wyborach prezydenckich w 2006 roku przegrał z Aleksandrem Łukaszenką. Wybory zostały uznane za sfałszowane. Milinkiewicz wezwał popierające go osoby do wszczęcia protestu przeciw sfałszowanym wyborom. W Mińsku odbyła się demonstracja, w wyniku której jej uczestnicy zostali aresztowani, łącznie z Milinkiewiczem. Tamtą sytuację Milinkiewicz uważa za olbrzymi sukces, ponieważ społeczeństwo białoruskie swoją wykazało, że pragnie żyć w kraju wolnym, demokratycznym, i że potrafi o to walczyć, mimo grożącej za takie działania kary. W 2006 roku za swoje działania został uhonorowany  Nagrodą imienia Sérgio Vieira de Mello oraz Nagrodą Sacharowa przyznawaną przez Parlament Europejski, którą uważa za ważny akt europejskiej solidarności. W 2007 roku otrzymał Nagrodę imienia Kazimierza Pułaskiego Rycerz Wolności. Został też uhonorowany polską odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej. 

Nagroda Andrieja Sacharowa

Andriej Sacharow (ur. 1921, zm. 1989) – radziecki fizyk jądrowy, członek Rosyjskiej Akademii Nauk, laureat Nagrody Nobla, a przy tym działacz polityczny. Zajmował się między innymi promieniowaniem kosmicznym, doktorat uzyskał w 1947 roku w Moskwie. Stworzył bombę wodorową, jednak później działał na rzecz zakazu jej rozprzestrzeniania. jest autorem eseju Rozmyślania o postępie, pokojowym współistnieniu i wolności intelektualnej. Wydano go jako wydawnictwo podziemne, także za granicą, co oburzyło władze. Został wyrzucony z pracy i pozbawiony tytułów naukowych. Jednak nie powstrzymało go to przed dalszym wyrażaniem własnego zdania między innymi w sprawach demokracji i poszanowania praw człowieka. Swoją Nagrodę Nobla przeznaczył na cele charytatywne. Jego nazwiskiem nazwana jest Nagroda Sacharowa przyznawana od 1988 roku przez Parlament Europejski osobom lub grupom działającym na rzecz praw człowieka i wolności. Jest przyznawana w grudniu w rocznicę podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1948 roku i wynosi 50 tysięcy euro. Laureatką w 2012 roku została Nasrin Sotoudeh, irańska prawniczka i obrończyni praw człowieka, oraz Jafar Panahi, irański reżyser filmowy, montażysta i scenarzysta, którego filmy opowiadają o trudnych warunkach życia. 

Księża na badania

Ruch Palikota wciąż zaskakuje. To chyba partia, która swoimi pomysłami budzi największe kontrowersje na scenie politycznej. Cóż, jeśli jej założyciel pije alkohol i pali skręty w miejscach publicznych. Najświeższym tematem poruszonym przez  Janusza Palikota i spółkę są księża. Sugerując, że podawanie komunii wiernym prosto z rąk do ust może być przyczyną zakażenia, posłowie Ruchu Palikota proponują, aby księża mieli konieczność posiadania aktualnych orzeczeń lekarskich, takich samych jak pracownicy branży gastronomicznej (książeczki sanepidowskie). Pomysłodawcami są sam Janusz Palikot, Roman Kotliński (który zrzucił sutannę) oraz Piotr Chmielowski. Czy gra rzeczywiście jest warta świeczki? Do tej pory nie odnotowano żadnych przypadków zakażeń, których przyczyną mogłaby być podana przez księdza komunia święta. Z drugiej strony, ciężko udowodnić, że potencjalne zakażenie miało miejsce w kościele. Problem został poruszony, ale może zamiast wprowadzania obowiązkowych badań dla księży, wystarczyłoby zmienić sposób podawania opłatka, i podawać go do ręki, a nie do ust? Tak jest w wielu cywilizowanych krajach, więc dlaczego nie wprowadzić tego w Polsce? I każda ze stron będzie zadowolona, a Ruch Palikota zdobędzie czas na wymyślanie kolejnych nie cierpiących zwłoki problemów natury społecznej.

Zmielony Paweł Kukiz

O polityce wypowiadają się nie tylko politycy, ale także osoby powszechnie znane, medialne, artyści. Jednym z nich jest piosenkarz Paweł Kukiz, do 2013 roku lider zespołu Piersi, od dawna komentujący sprawy dotyczące społeczeństwa i politykę w Polsce. Jest przeciwny aborcji. W swoich działaniach posunął się jeszcze dalej – stworzył stronę internetową Zmieleni.pl, poprzez którą chce walczyć o jednomandatowe okręgi wyborcze. Chce zmienić sposób wybierania przedstawicieli politycznych na bardziej przyjazny pojedynczym obywatelom, a nie władzom politycznym. Plan akcji składa się z ośmiu głównych punktów. Kukiz chce stworzyć strukturę komórek lokalnych w całym kraju. Wszystkich zainteresowanych inicjatywą Zmieleni.pl zaprasza na spotkania, na których wybierani są koordynatorzy grup. Planuje też spotkania internetowe – telekonferencje.  Organizuje zjazd zmielonych, do współpracy zaprasza organizacje pozarządowe i środowiska samorządowe. Zmieleni.pl tworzą projekt ustawy, którą składają w Sejmie, jednocześnie organizując w kraju happeningi, podczas których zbierane są podpisy. 30 kwietnia 2013 roku do Prezydenta Bronisława Komorowskiego wpłynęła Petycja Obywatelska Stowarzyszenia na rzecz zmiany systemu wyborczego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, z prośbą o wyrażenie zdania o wspomnianych okręgach.

Jeden z nas może wszystko

Europejska Inicjatywa Obywatelska Jeden z nas ma na celu zwiększenie ochrony życia ludzkiego od poczęcia w ramach prawa i polityki budżetowej Unii Europejskiej. W naszym kraju inicjatywę tę wspiera Polski Komitet Narodowy. Akcję może poprzeć każdy, którego poglądy zgadzają się z tym, że życie ludzkie zaczyna się już w chwili poczęcia, że embrion to już człowiek. Inicjatywa miała swój początek w 2012 roku, za sprawą włoskiego europosła Carlo Casini. Do listopada 2013 roku zbierane są podpisy obywateli, można je złożyć na stronie internetowej. Potrzebnych jest co najmniej milion podpisów z co najmniej 7 krajów należących do Unii Europejskiej. W zamyśle akcja ma na celu spowodowanie zaprzestania finansowania z podatków działań niszczących ludzkie embriony, tj. aborcji i różnych eksperymentów na embrionalnych komórkach macierzystych. Po zebraniu miliona głosów Komisja Europejska zorganizuje wysłuchanie publiczne, na którym inicjatorzy akcji przedstawią komisarzom swoje argumenty. Akcję Jeden z nas poparł papież Benedykt XVI, ostatnio także papież Franciszek, który w swojej wypowiedzi zapraszał wiernych do ochrony życia poczętego. Przypomniał też o zbieraniu podpisów popierających akcję w wielu włoskich parafiach. Do 13 maja zebrano ponad 255 tysięcy głosów obywateli państw europejskich.

Dni społeczne we Wrocławiu

Organizatorami Dni Społecznych we Wrocławiu są Duszpasterstwo Akademickie Dominik, fundacja Sapere Aude oraz Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu. Nawiązują do Tygodni Społecznych organizowanych w tym mieście w latach 80. Program Dni Społecznych to cykl debat dotyczących różnych sfer życia w społeczeństwie. W tym roku organizowane od 11 do 15 maja. W pierwszym dniu rozmawia się o gospodarce, w drugim o polityce, w trzecim o kulturze, w czwartym o patriotyzmie, w piątym o Kościele, i w ostatnim o rodzinie. Do współtworzenia zapraszane są ważne osobistości, przedstawiciele życia kulturalnego, religijnego, również politycy. Problemem politycznym omawianym w tegorocznej debacie był kryzys modelu przywództwa politycznego. Przyczyną takiej tematyki jest wiele negatywnych opinii wśród obywateli na temat liderów politycznych. Poprzez dyskusje na ten temat chciano znaleźć sposób na poprawienie jakości polityki w Polsce oraz poprawę wizerunku polityków. O kryzysie w polityce rozmawiali Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz oraz Jarosław Gowin – były Minister Sprawiedliwości. Panel dyskusyjny odbywał się na Wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego pod hasłem Dławiąc się cukierkiem, przestajemy narzekać na brzydką pogodę – czy zawsze wybieramy mniejsze zło?

Hołd ofierze bezprawia

14 maja mija 30 rocznica śmierci Grzegorza Przemyka, młodego chłopaka pobitego na śmierć przez milicjantów. Był synem Barbary Sadowskiej, poetki, działaczki opozycji. 12 maja 1983 roku wraz z kolegami świętował maturę na Placu Zamkowym w Warszawie. Został zatrzymany i pobity, a po trwających 2 dni męczarniach zmarł. W Polsce działy się wtedy absurdalne rzeczy (wszyscy chyba kojarzymy zdanie „bij tak, aby nie było śladów”) i również takie otoczyły sprawę śmierci Grzegorza. Władze dążyły do tego, aby karę za śmierć chłopaka ponieśli lekarze, a nie milicjanci. W wyniku dezinformacji winą obarczono sanitariuszy i lekarkę z karetki, która wiozła chłopaka do szpitala. Nieważne, jaki był – czy dobrze się uczył, czy był dobrym przyjacielem. Nieważne, czy zdążył osiągnąć coś w życiu, takie informacje nie są potrzebne, aby o nim pamiętać i uczyć na lekcjach historii, ponieważ nasuwa się oczywiste sformułowanie: ofiara przemocy i okrutnego bezprawia tamtych czasów. I to się dzieje – w 2008 roku został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w tym roku posłowie PiS proponują uczczenie pamięci maturzysty uchwałą sejmową oddającą hołd Grzegorzowi Przemykowi, który walce o wolną i niepodległą Polskę oddał najwyższą cenę – własne życie.

Czekoladowy orzeł może

Według obcokrajowców obywatele Polski to ponuracy. Począwszy od mody (ubieramy się na szaro), skończywszy na wszechobecnym marudzeniu i sztywnemu obchodzeniu świąt państwowych. Ponurzy Polacy mieli okazję wykazać się jednak dość sporym dystansem do siebie i nieco odmiennym sposobem świętowania. 2 maja obchodziliśmy Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Z tej okazji radiowa Trójka i Gazeta Wyborcza zorganizowała akcję pod hasłem Orzeł Może. Główną atrakcją miejskiego świętowania był ogromny orzeł wykonany z białej czekolady, różowe baloniki i ulotki zrzucane na miasta z helikoptera. Polacy, w tym politycy i osoby publiczne podzieliły się na dwa obozy. Jedni uważali akcję za błazenadę, pajacowanie i obrażanie symboli narodowych, inni za powiew świeżości i radości, lżejszą odmianę świętowania ważnych dni. W sprawie wypowiadał się między innymi o. Tadeusz Rydzyk, nazywając wydarzenie kpieniem z patriotyzmu. Tyle samo było głosów sprzeciwu, co poparcia. Zwolennicy twierdzili, że takie luźniejsze świętowanie udowadnia, że jesteśmy narodem radosnym, z poczuciem humoru. Może warto odłożyć spekulacje na bok. Na pewno proponowaną przez Gazetę Wyborczą i Trójkę akcją Orzeł Może zwrócono uwagę, że to święto istnieje, że warto mówić o polskości, nawet jeśli środki ku temu budzą kontrowersje.